Chorał gregoriański to muzyka chrześcijaństwa od jego najdawniejszych dziejów. Jej zapis w postaci neum, czworokątnych znaków, jest obecnie niezrozumiały nie tylko dla osób niezwiązanych z muzyką ale nawet dla wielu muzyków zawodowych. Obecnie panuje jednak coraz silniejszy trend (krzewiony przez papieży Jana Pawła II I Benedykta XVI) by śpiewać chorał gregoriański z jego oryginalnego zapisu.
Czy warto uczyć się neum? Czy to nie jest jak używanie magnetofonu szpulowego gdy mamy iPody? Otóż – nie. Podobnie, jak neumy nie nadają się do zapisu utworów Chopina, współczesna notacja nie nadaje się do zapisu chorału gregoriańskiego, bo śpiewany z nut na pięciolinii nie będzie brzmiał tak samo. Utracone będzie charakterystyczne frazowanie, tempo i inne “efekty specjalne”. Jeżeli więc chcesz usłyszeć muzykę z początków chrześcijaństwa w jej najwierniejszym brzmieniu, to naucz się neum! W przeciwnym razie muzyka o ponadtysiącletniej tradycji, na której zbudowano całą muzykę Zachodu, pozostanie dla Ciebie niedostępna.
Warta poznania jest też fascynująca historia stworzenia neum tysiąc lat temu przez Gwidona z Arezzo. Jego sława sięga daleko - imieniem Gwidona z Arezzo nazwano krater na Merkurym! Neumy i inne jego nadzwyczajne osiągnięcia w burzliwy sposób zmieniły jego życie. Gwidon z Arezzo stworzył także używany do dziś system solmizacyjny (dzisiejsze do-re-mi-fa-sol…), biorąc pierwsze sylaby z hymnu na cześć świętego Jana Chrzciciela, co widać na ilustracji.
Gregorian chant has been the music of Christianity since its early ages. Its original notation, the square neumes, is not necessarily readable to all musicians, not to mention average people. Currently, reading neumes is becoming more and more popular. Singing Gregorian chant from its original notation was strongly encouraged by Pope John Paul II and then by Pope Benedict XVI.
Is learning to read neumes worth the effort? Is singing from neumes not like using a tape recorder when we have iPods at hand? Certainly not! Modern music notation is not appropriate for Gregorian chant, just like we would not render Chopin music in neumes. Gregorian chant sung from modern notation would never sound quite right. The phrasing, tempo and other „special effects” would be lost. So, if you want to hear the genuine music as sung be early Christians – make friends with neumes! Otherwise, the formal chant which built Church music for centuries, and then Western music, will be forever closed to you.
Also the fascinating story of creating neumes a thousand years ago by Guido of Arezzo is worth reading. His fame has gone beyond the Earth since a crater in Mercury was named after him in 1976. Neumes and his other extraordinary achievements made his life unusual. Guido of Arezzo is also the inventor of the solmization system which we use today singing do-re-mi… He named the sounds taking certain syllables from the first stanza of the hymn „Ut queant laxis” in honor of St. John the Baptist – see the picture.